Rozpoczęcie przez dziecko edukacji szkolnej to dla wielu rodziców prawdziwy powrót do szkoły, który wiąże się ze sprawdzaniem zeszytów, odrabianiem zadań domowych i nauką do sprawdzianów.

O ile pomoc dziecku w nauce w pierwszych latach edukacji dla większości z nas wydaje się czymś oczywistym (a czasem nawet i miłym 😉), o tyle w miarę upływającego czasu oczekujemy, że dziecko rozwinie umiejętność samodzielnej nauki. Niestety nie zawsze jest to takie proste. Jak pomagać dziecku w nauce tak, żeby z czasem potrzebowało naszej pomocy coraz mniej?

 

Nie chodź na skróty...

 

Żyjemy szybko. Mamy zawsze za dużo do zrobienia. Często nie mamy czasu na tłumaczenie zadań, wyjaśnianie czy wskazywanie źródeł, z których można pozyskać wiarygodne informacje. Dlatego zamiast uczyć dzieci sposobów na samodzielne radzenie sobie z nauką, dajemy im gotowe rozwiązania.

Brzmi znajomo? Na krótką metę to dla nas szybsze, ale na dłuższą niestety okazuje się, że nasze dziecko nie potrafi uczyć się samodzielnie, a nawet czasem przyzwyczaja do tego, że odrabiamy lekcje za nie… Bo samo nie wie, jak się efektywnie uczyć, a my nie pomagamy mu zdobyć tej umiejętności.

Można któregoś dnia po prostu „rzucić je na głęboką wodę”, żeby uczyło się na swoich błędach, ale wtedy jest duże ryzyko, że po obu stronach pojawi się sporo frustracji…

Jak to zmienić?

 

Jak nauczyć dziecko samodzielnej nauki? Im wcześniej zaczniecie, tym lepiej…   

 

Zwyczajowo przyjmuje się, że uczeń w czwartej klasie szkoły podstawowej powinien być względnie samodzielny – robić notatki z lekcji, pamiętać o zadaniach domowych i samodzielnie oceniać, czego się uczyć na klasówkę. W praktyce samodzielność na tym etapie edukacji osiągają tylko ci uczniowie, którzy już wcześniej byli uczeni samodzielnej nauki.

 

Proces uczenia samodzielnej nauki powinniśmy rozpocząć już w przypadku dzieci wczesnoszkolnych (klasy 1-3). Jeśli rozpoczęliście już przygodę z edukacją szkolną od wspólnego odrabiania zadań domowych (czyli pisania literek lub, jeżeli jesteście już dużo dalej na tej drodze, uczenia się na klasówki), warto zacząć zmieniać ten system.

 

Jak to zrobić? Jak pomóc dziecku w nauce?

 

Bez początkowej inwestycji czasowej i Twojej konsekwencji się nie obejdzie… Za to później satysfakcja będzie duża!

  1. Uprzedź dziecko, że zmieniacie sposób nauki, tak, aby mogło być w tym procesie bardziej samodzielne, ponieważ uważasz, że jest już na to gotowe. 😊
  2. Zacznijcie od tego, że dziecko ma samo pamiętać o zadanych lekcjach czy sprawdzianach. A jeżeli nie wie, czy i co zostało zadane, żeby samo dowiedziało się tego od koleżanek czy kolegów z klasy (Ten proces może potrwać – w końcu trudno się odzwyczaić od wygody.)

 

Gdy nadchodzi czas nauki czy odrabiania prac domowych:

  1. Upewnij się, że dziecko wie i rozumie co ma zrobić. Poproś dziecko o powtórzenie polecenia własnymi słowami.
  2. Zostaw dziecko samo z tymi zagadnieniami, które nie sprawiają mu żadnych trudności – po prostu wyjdź z pokoju i czekaj na ewentualną prośbę o pomoc.
  3. Stopniowo zachęcaj dziecko do samodzielnego radzenia sobie także z coraz trudniejszymi zadaniami i wyzwaniami (jeżeli dziecko zobaczy, że jest w stanie samo się uczyć, będzie chciało tej samodzielności coraz więcej!). Zapewnij, że jeżeli naprawdę będzie potrzebowało Twojej pomocy, to mu pomożesz, ale wierzysz, że sobie poradzi.
  4. Sprawdź jak zrobiło daną pracę domową lub nauczyło się na sprawdzian, tylko jeżeli samo Cię o to poprosi. Uwierz w to, że naprawdę umie sobie poradzić. 😊

 

A jeżeli okazuje się, że dane zadanie jest jednak za trudne?

  1. Zapytaj dziecko jak chciało zrobić zadanie lub co już zrobiło. Dzięki temu dowiesz się, gdzie tkwi trudność lub gdzie dziecko popełniło błąd (mój własny „ulubiony” błąd z dzieciństwa to zamiana znaków w matematyce…).
  2. Dowiedz się też, jak dziecko chciałoby, żebyś mu pomógł/a – co konkretnie masz zrobić. O ile tylko nie jest to rozwiązanie zadania za niego, dostosuj się do prośby dziecka – zaufaj jego potrzebom.
  3. Jeżeli natomiast dziecko nie wie co i jak zrobić, zacznij je naprowadzać na rozwiązanie zadając właściwe pytania. Dzięki temu naprawdę często pojawia się moment „a-ha!”, bo nagle okazuje się, że trudność tkwiła w elemencie, na który dziecko nie zwróciło zupełnie uwagi, bo wydawał się taki oczywisty…
  4. Jeżeli i to nie działa, bo problem jest dla dziecka naprawdę skomplikowany, rozwiąż zadanie przy dziecku, ALE… koniecznie omawiaj CO dokładnie i DLACZEGO robisz. Pokazywanie dziecku własnego sposobu rozwiązywania problemów (w tym przypadku zadań) jest bardzo skutecznym sposobem nauki, z którego korzystamy również podczas zajęć Accelium. Upewnij się tylko, że dziecko naprawdę rozumie Twoje „co” i „dlaczego”.

 

A po rozwiązaniu danego zadania, najlepiej, żeby dziecko mogło od razu rozwiązać podobne, bo wtedy lepiej zapamięta, co w takich sytuacjach warto zrobić.

Tylko nie łudź się proszę, że jeden taki „pokaz” sprawi, że dziecko już będzie wiedzieć jak sobie radzić – aby dany proces myślowy wszedł nam „w krew” musimy go regularnie powtarzać.

 

I jeszcze dwie ważne wskazówki.

  • Nie daj się złapać na pierwsze „nie wiem”. Dzieci szybko uczą się, że te piękne „słowa-wytrychy” zapewniają szybką i mało je absorbującą pomoc. 😉 Dlatego zawsze dopytuj czego konkretnie dziecko nie wie i jakiej pomocy potrzebuje.
  • Jeżeli dziecko próbowało samo poradzić sobie z jakimś zadaniem i mu nie wyszło, jest ryzyko, że poziom jego frustracji jest już (bardzo) wysoki… W tej sytuacji wróćcie do lekcji dopiero, gdy dziecko się uspokoi, a jeżeli jest jeszcze małe, pomóż mu się uspokoić. 15-20 minut przerwy potrafi naprawdę zdziałać cuda. 😊

 

Planowanie, czyli lepsze wykorzystanie dnia (i tygodnia!)

 

W przypadku starszych dzieci, od klasy IV, ważnym elementem samodzielnej efektywnej nauki jest też dobre zaplanowanie swojego dnia i tygodnia – zwłaszcza, gdy pojawia się do odrobienia kilka prac domowych lub w danym tygodniu są 2 czy 3 sprawdziany, i to na dodatek dzień po dniu…

Jak to zrobić szybko i przyjemnie? O tym będzie w kolejnym wpisie już niebawem

Gdy uda się Wam opanować planowanie, będziecie dużo bliżej celu, którym jest „nauczyć moje dziecko samodzielnej nauki”.

 

Trudne miłego początki…

 

A jeśli dziecko jest już mocno przyzwyczajone do wspólnego z Tobą uczenia się czy odrabiania zadań domowych? Wtedy początkom nauki samodzielnego uczenia może towarzyszyć bunt. W przypadku części dzieci może on być spowodowany nie tyle trudnościami czy brakiem umiejętności, ile tym, że dziecku wydaje się, że traci Twoją uwagę i zainteresowanie (zwłaszcza, jeżeli spędzamy z nim czas głównie odrabiając lekcje). W takich sytuacjach bardzo pomaga wyznaczenie czasu na samodzielną naukę i wspólną zabawę.

W innych przypadkach bunt trzeba po prostu przeżyć – zmiana prawie zawsze jest na początku ciężka do zaakceptowania…

 

Jako rodzic pamiętaj też o tym, że po rozpoczęciu samodzielnej nauki oceny dziecka mogą się pogorszyć. To całkowicie normalne. Bo Twoje dziecko uczy się radzić sobie samo w zupełnie nowej sytuacji. Z każdą kolejną godziną samodzielnej nauki dziecka, będzie ono bardziej rozumiało jak się lepiej uczyć. I pewnie będzie jak przy nauce chodzenia – najpierw kilka razy upadnie, a potem pobiegnie tak szybko, że trudno będzie Ci za nim / nią nadążyć.😊

 

Powodzenia!

06 marca 2020

Jak nauczyć dziecko samodzielnej nauki? (część 1) 

logo sprytne główki

Wspieramy rozwój emocjonalny 
Uczymy technik skutecznego myślenia i działania 

logo sprytne główki

Skontaktuj się z nami:

 727 456 954  

zapraszamy@sprytneglowki.pl  

Wykonanie JL, zapoznaj się z naszą polityką prywatności. 

Akademia Ja

Accelium